Kategoria: Mowa i milczenie

WIĘKSZY WYSIŁEK

Na szczęście zabiegi takie nie wymagają większego wysiłku: często wystarczy „ufać nie uszom, lecz o- czom i „patrzeć na uczynki, a nie na słowa”; często na właściwy trop naprowadza niewielka prowokacja („uderz w stół, a

TOLERANCJA I WYROZUMIAŁOŚĆ

Zasada tolerancji i wyrozumiałości zdaje się odgry­wać rolę naczelną: najostrzej piętnuje się w codziennych maksy­mach pretendowanie do unikalności, „bycia wyjątkiem” („Zapom­niał wół, jak cielęciem był”, „Nie śmiej się dziadku z cudzego wypadku”, „Przyganiał kocioł garnkowi,

SZCZEGÓŁOWE NORMY

Normy zaś bardziej szczegółowe kładą nacisk na lojalność wobec najbliższych krewnych („Zły to ptak, co własne gniazdo kala”, „Pan Bóg się takim brzydzi, co się włas­nego ojca wstydzi”), na poszanowanie własności („Co czyje, niech zgnije,

PRZEDMIOT WSKAZÓWEK

Stanowi przeto przedmiot niezliczonych wskazówek higieniczno-medycznych („Stare wino, żona młoda zdrowia doda”, „Wieczerza hojna, noc niespokojna”, „Wstawać ze słońcem, spać z kurami”, „Nie popijać wodą ogórków”, „Co za dużo, to niezdrowo” etc.). Inne wartości –

IDEA KOOPERACJI

Charakterystyczne, iż nie pojawia się tu idea kooperacji, solidarności, osiągania wspólnych celów poprzez włączenie się w szerszą wspólnotę – strategię zalecaną przez przysłowia znamionuje skrajny indywidualizm („Każdy kowalem własnego losu”). Jednocześnie przewija się w niej

UPÓR I PRZEZORNOŚĆ

Upór połączony z przezornością („Mierz dwa razy, zanim utniesz”, „Strzeżonego Pan Bóg strzeże”) pozwala na ogół dopiąć tego, na czym wszystkim zależy: zamożności, prestiżu i udanych dzieci. Niewiele szans ma natomiast ktoś, kto działa pochopnie

ISTOTNY WYKŁADNIK

Jeśli przysłowia są istotnie wykładnikiem „zdrowego rozsąd­ku”, to dotychczasowa ich analiza zdaje się przemawiać za traf­nością koncepcji Jamesa i wczesnego Schelera. Istnieje – przynaj­mniej w kręgu tzw. kultury Zachodu – pewien prymarny pogląd na rzeczywistość,

WZAJEMNE ZAPRZECZENIE

Jak jednak nietrudno spostrzec, przysłowia często wząjem so­bie przeczą („Co z oczu, to z serca” – „Stara miłość nie rdzewieje”; „Od przybytku głowa nie boli” – „Co za dużo, to niezdrowo”; „Niecierpliwość zły doradca” –

POTOCZNA ETYKA

Obok optymistycznego obrazu ludzkiej zaradności po­jawia się w wielu porzekadłach wyraźny cień jakiegoś tragizmu naszej egzystencji – znikomych i próżnych wysiłków („Dziś żyjem, jutro gnijem”, „Módl się i pracuj, a garb ci sam wyrośnie”, „Czas

OBIEGOWA PSYCHOLOGIA

Są to np. wolność (droższa „od bogactwa ), honor („Honor nie kapota, nie zmyjesz zeń błota”), dobre imię (które „i po śmierci pozostanie”), sprawiedliwość i „czyste sumienie’, tj. poczucie, iż się nikogo nie skrzywdziło. Z

PRZYSŁOWIOWA AMBIWALENCJA

Podobną ambiwalencją nacechowany jest potoczny stosunek do typowo ludzkiej żą­dzy posiadania. Przysłowiowa moralistyka sprzyja jej, ustanawia­jąc „święte prawo własności”, a jednocześnie napomina, iż „Nie samym chlebem człowiek żyje”, przestrzega przed destrukcyjną rolą dobr materialnych („Za

TRUDNY WĄTEK

Trudno znaleźć wątek, w którym przysłowiowa wizja świata byłaby konsekwentna. „Prawda” to tyle, co „oczywistość” bądź ujawniające się przeciwieństwo „pozoru”, „kłamstwa”. Ale zara­zem „za prawdę ludzie giną”, „prawdę można łatwo uronić”, „prawda może tkwić w